Co nam zostało z tych lat...
Co nam zostało z tych lat...

 

 

Kontakt ze mną:

 

 

Tel. 502_572_410 

 

#GG    36379418

 

Skype:  sq7bqa

 

Nasza Klasa

 

Fecbook

 

                


 

Adresy moich stron:

 

Strony na RetSat1

 

Strony o energetyce

 

Genealogia Owczarków.

 

Kontakt elektroniczny:

 

e-mail:

 

zdzislaw@owczarkowie.eu

 

sq7bqa@owczarkowie.eu

 

ed023@retsat1.com.pl

 

zdzowczarek@gmail.com

 

 

 

Linki tematyczne.

 

 

 

 

Mapa.

Sympatyczna.

In Radio

Budowa współczesnego miasta.

Tak wyglądał kiedyś moist nad Czarną.



 

I tutaj właściwie zaczyna się najnowsza historia Połańca.



 

Pamięć jest ulotna, może stać się to przyczyną niezamierzonych „przeinaczeń” drobnych faktów, za które z góry przepraszam. 

Ze względu na fakt zamieszkiwania w Łodzi nie mam możliwości skonfrontowania niektórych wydarzeń z dokumentami źródłowymi, znajdującymi się w Połańcu.

Pisząc moje wspomnienia bazuję głównie na „Kronice Gminy Połaniec” /1934_1995/, oraz swoich zapiskach z tamtych lat.

 

 

W sumie byłem „połańczaninem’ od 1 czerwca 1973 roku do 31 maja 1995 roku.

Te dwadzieścia dwa lata upoważniają mnie do dania świadectwa prawdzie historycznej,

z okresu chyba najlepszego w dziejach Połańca.

 

Z racji wykonywanych obowiązków byłem niejako po „obu stronach barykady”,

dziewięć lat w elektrowni, od jej początków budowy i dziewięć lat w Urzędzie MiG.

 

Na budowę elektrowni zjechało ponad trzy tysiące ludzi z całej Polski.

 Rdzenni mieszkańcy Połańca w zdecydowanej większości zaczęli powoli

przekonywać się do tych, którzy przyjechali z całego kraju.

Powoli zaczęło się „wtapianie w krajobraz połaniecki”. 

Rosła elektrownia, przybywało ludzi, rosło miasto. Rozpoczęto budowę osiedla i infrastruktury.

Dzięki staraniom miejscowych działaczy, a w szczególności mgr. Kazimierza Warchałowskiego i mgr. Mieczysława Tarnowskiego,

 zapadła decyzja o budowie "nowego" Połańca na miejscu, a nie w Staszowie.

 

 

 Przyjechałem na budowę elektrowni, aby podjąć pewnego rodzaju wyzwanie:

sprawdzić się w ekstremalnych warunkach pracy, coś wybudować, zostawić po sobie coś trwałego dla dobra innych.

 

Czy to się udało?. Nie mnie to oceniać.

 

 Każdy pracujący na budowie elektrowni w Połańcu wiedział że:

 

Połaniec jest związany przez Uniwersał Połaniecki z Tadeuszem Kościuszką.

 

Połaniec powinien odzyskać prawa miejskie i właśnie tutaj ma powstać nowe miasto.

 

 W Połańcu musi stanąć pomnik Tadeusza Kościuszki.

 

Brzegi rzeki Czarnej powinien spiąć nowy most,  a i do Mielca tylko 17 km po wybudowaniu mostu na Wiśle.

Most wiszący nad Czarną.



 

Na podstawie Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 16 listopada 1979 roku w sprawie utworzenia miasta Połaniec w woj. tarnobrzeskim (Dz. U. nr 27 poz.161 spełnił się jeden z najważniejszych postulatów mieszkańców połanieckiego grodu.

 Uroczystości nadania praw miejskich odbyły się w dniu 28 stycznia 1980 roku. Na tą okoliczność na Placu Uniwersału Połanieckiego wmurowano tablicę pamiątkową o treści :

 

"Społeczno - gospodarczy rozwój miejscowości Połaniec związany z budową znaczącego dla polskiej gospodarki socjalistycznego zakładu - Elektrowni im. Tadeusza Kościuszki - sprawił, że z dniem 1 stycznia 1980 roku po 111 latach otrzymała ona ponownie Rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów prawa miejskie."

 

Przewodniczącym Rady Narodowej Miasta i Gminy został wybrany ob. Andrzej Jurecki.

 Był to niewątpliwie przełomowy moment w historii "nowego Połańca'.

Rozpoczęto budowę mostu przez Wisłę w Połańcu.
Przejdź do szczegółów budowy miasta.

Wiele z postulatów już się spełniło, inne spełnią się na pewno. To tylko kwestia czasu.

 

To były największe w owym czasie wyzwania do realizacji.

 

Fragment Galerii Kościuszkowskiej.
Fragment z Galerii Archeologicznej.
Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny Poleć tę stronę Poleć tę stronę
© companyname
Z.B. Owczarek
Ta strona została utworzona za pomocą 1&1 MyWebsite .